Stowarzyszenie na Rzecz Wspierania Kobiet "Dbamy o Mamy"

czwartek, 28 lipca 2016

(128) NIK o opiece okołoporodowej na oddziałach położniczych

Poniżej przedstawiamy najważniejsze punkty, a wszystkie wyniki kontroli możecie znaleźć w artykule z linku. Jeśli szokują Cię te liczby i nie chcesz być w tej grupie, przyjdź do Stowarzyszenia na Rzecz Wspierania Kobiet "Dbamy o Mamy" i Bezpłatnej Szkoły Rodzenia "Femina" po radę i rzetelne informacje.

"W żadnym ze skontrolowanych oddziałów nie przestrzegano wszystkich standardów opieki okołoporodowej. Zakładają one m.in. uzyskanie dobrego stanu zdrowia matki i dziecka, przy ograniczeniu do niezbędnego minimum interwencji medycznych, czyli m.in. cięcia cesarskiego, przebicia pęcherza płodowego, podawania oksytocyny, nacięcia krocza, czy podawania noworodkowi mleka modyfikowanego. Tymczasem w kontrolowanych szpitalach skala tych interwencji medycznych była nawet wyższa niż przed wejściem w życie w 2012 r. standardów opieki okołoporodowej i często kilkakrotnie przewyższała średnią w innych rozwiniętych krajach."
"W Polsce znacząco zwiększa się np. liczba cesarskich cięć: średnio w kontrolowanych szpitalach wskaźnik ten wzrósł z ponad 40% w 2010 r do ponad 47% do września 2015. (...) wskaźnik cesarskich cięć w Polsce w 2014 r. wynosił 42% i był jednym z najwyższych w Europie, gdzie średnia to 25% (...)"
"Przyczyną tak dużej liczby cesarskich cięć w Polsce, według ordynatorów kontrolowanych oddziałów położniczych, może być m.in. niewiedza pacjentek na temat możliwych negatywnych następstwach takiego zabiegu oraz strach przed porodem naturalnym. NIK wskazuje także, że wątpliwości może budzić rzetelność pouczeń, z którymi zapoznaje się pacjentkę przed wyrażeniem zgody na zabieg cesarskiego cięcia. Brakuje w nich bowiem informacji o możliwych szkodliwych skutkach zabiegu dla zdrowia dziecka."
"W kontrolowanych oddziałach stosunkowo często wykonywano także nacięcie krocza - średnio u 57% pacjentek. Dla przykładu w Szwecji wykonuje się je tylko u 9% pacjentek (...) Blisko połowie pacjentek (44%) podano natomiast oksytocynę w celu stymulacji porodu."
"Tylko 224 spośród 731 kobiet, które urodziły pierwsze dziecko, uczęszczało do szkoły rodzenia. Pożądana jest zatem edukacja możliwie jak największej liczby kobiet w ciąży, np. w szkołach rodzenia."

wtorek, 19 lipca 2016

(127) Zdrowa, sprawna, świadoma


Wkrótce ukaże się nasza bezpłatna broszura - poradnik dla przyszłych mam. Mamy przyjemność poinformować, że jesteśmy już na etapie zatwierdzania projektu graficznego.

środa, 15 czerwca 2016




(126) Porodowa opowieść Ani

W poniedziałek około 17.30 odeszły mi wody (nareszcie). Pojechaliśmy na porodówkę na Polną i okazało się, że rozwarcie jest na 3 cm, ale skurcze były jeszcze nieregularne. Zrobiono mi podstawowe badania i przyjęto na oddział obserwacyjny do czasu aż skurcze będą regularne. Oczywiście aby przyspieszyć ten proces przydały się ćwiczenia typu kręcenie biodrami, bocianie kroki oraz kroki sumo. Około 4.30 skurcze były już bardziej regularne i bolesne, a rozwarcie około 5 cm, datego zostaliśmy wpuszczeni na salę porodową, tam podłączono nas pod KTG. Co prawda ruchy przez to yły bardziej ograniczone, ale nie przeszkadzało to ćwiczeniom na piłce i kręceniu biodrami. W miarę jak bóle były silniejsze nie byłam juz w stanie wykonywać kroków sumo ani bocianich kroków, z czasem musiałam też porzucić piłkę. Ze względu na to, ze miałam bóle krzyżowe, to zbawienne okazało się kręcenie biodrami i masaż pleców. O 15.20 urodził się nasz synek. Dostał 10 punktów w skali Apgar. Sam poród był bardzo szybki. Wystarczyło około sześć skurczów partych i mały był na świecie. Nie obyło się bez nacięcia krocza, ale to już nie jet dla mnie problem.
Dziewczyny chciałam Wam podziękować za te kilka miesięcy ćwiczeń. Za to, że przygotowałyście mnie do tego zadania. Dzięki temu mogłam złagodzić ból oraz pomogłam małemu szybciej przyjść na świat. Dzięki aktywności w ciąży bardzo szybko po porodzie wróciłam do formy. Pozdrawiam Was serdecznie!