Stowarzyszenie na Rzecz Wspierania Kobiet "Dbamy o Mamy"

środa, 31 stycznia 2024

Nauka: aktywność fizyczna w ciąży a skracająca się szyjka macicy.



 


W czasie ostatnich zajęć w Bezpłatna Szkoła Rodzenia Femina jedna z uczestniczek zapytała jak się ma aktywność fizyczna w ciąży do skracającej się szyjki macicy?

Trochę sobie porozmawiałyśmy, a tutaj "na deser" jedno z badań naukowych izraelskich naukowców z 2018 roku na temat aktywności fizycznej u ciężarnych z krótką szyjką macicy a ryzykiem porodu przedwczesnego (https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29889906/).

Autorzy badania piszą, że odpoczynek w łóżku lub ograniczenie aktywności fizycznej jest powszechną praktyką położniczą, pomimo braku danych potwierdzających skuteczność takiej praktyki.

Celem badania było stwierdzenie, czy aktywność fizyczna oceniana za pomocą opaski monitorującej jest związana z porodem przedwczesnym u ciężarnych z grupy ryzyka.

Badanie objęło kobiety ciężarne pomiędzy 24 a 32 tygodniem ciąży. Pacjentki z krótką szyjką macicy (≤ 20 mm) poproszono o ciągłe noszenie opaski przez co najmniej jeden tydzień, w tym jeden weekend. Uczestniczkom nie przekazano żadnych konkretnych zaleceń dotyczących poziomu lub intensywności aktywności fizycznej.

Populacja badania obejmowała 49 ciężarnych. 37 kobiet (75,7%) urodziło przedwcześnie, a 12 (24,5%) urodziło w 37 tygodniu ciąży lub później.

I teraz uwaga! „Mediana liczby kroków na dobę była istotnie niższa u pacjentek, które urodziły przedwcześnie".

Jak piszą autorzy: "Wyniki tego badania pilotażowego nie potwierdzają skuteczności zmniejszonej aktywności fizycznej w zapobieganiu porodowi przedwczesnemu u pacjentek ze stwierdzoną krótką szyjką macicy".

 

sobota, 16 września 2023

Przeprowadzę cię na drugi brzeg - bezpłatna książka

Chcesz otrzymać bezpłatnie tę książkę? Wystarczy, że napiszesz do autorki na adres przeprowadzecie@gmail.com

Przekazujmy tę informację od Fundacja Rodzić po Ludzku, która objęła matronatem książkę Justyny Dąbrowskiej „Przeprowadzę Cię na drugi brzeg".

To wyjątkowa publikacja wnosząca do przestrzeni publicznej trudne doświadczenia kobiet, autorka oddała także głos położnym zachęcając do rozmowy o ich perspektywie.

Oto list do Was od autorki:

Minęło już pół roku odkąd ukazała się na rynku książka "Przeprowadzę Cię na Drugi Brzeg." Nigdy jeszcze żadna książka o porodzie nie wywołała takiego odzewu w mediach, ale nie możemy na tym poprzestać. Ale to tylko jeden z głosów, które przyczyniają się do zmian na polskich porodówkach. Wiem, że rzeczników i rzeczniczek tej zmiany - również w szpitalach - jest więcej, chciałabym tą książką zaprosić do wspólnej rozmowy. Wasz głos - także ten krytyczny - jest dla mnie niezwykle ważny, myślę, że łącząc siły możemy naprawdę wiele zdziałać. Dlatego chciałam zaprosić do lektury książki, która w nawale rozmaitych lektur mogła Państwu umknąć.

Jeśli ktoś chciałby otrzymać egzemplarz proszę napisać do mnie na adres przeprowadzecie@gmail.com. Każdej osobie, która do mnie napisze Wydawca wyśle książkę.

A potem porozmawiamy o tym, co możemy razem zdziałać tak aby kobiety mniej się bały porodów a personelowi medycznemu lepiej się pracowało.

Z życzeniami dobrego roku

Justyna Dąbrowska (psychoterapeutka okołoporodowa, autorka,

wieloletnia redaktorka naczelna miesięcznika "Dziecko")

 



piątek, 15 września 2023

O tym jak ruch zmniejsza poczucie obciachu w szkole rodzenia


Regularna aktywność fizyczna zmniejsza poczucie zażenowania na zajęciach szkoły rodzenia 🙂
Taka nieoczywista zaleta ruchu przyszła mi do głowy podczas zmywania naczyń 🙂

No bo nie oszukujmy się, ćwiczenia w szkole rodzenia dla niektórych są całkiem normalne, ale dla innych mogą być obciachowe, zbyt intymne, głupie.

Klęk, kucki, kołysanie biodrami, rozkroki, głośne wydechy, otwieranie ust nie jest czymś co się nadaje na selfie.

Jednak jeśli regularnie ćwiczysz, choćby przez trzy miesiące w ciąży, to jesteś przyzwyczajona do "dziwnych" sytuacji, kiedy np. masz stopy nad głową albo odwrotnie - głowę między kolanami, jesteś

sobota, 1 lipca 2023

Stowarzyszenie patronem kampanii Zdrowie kobiety i dziecka

 


Dziś premierę ma 22. edycja kampanii edukacyjnej „Zdrowie kobiety i dziecka" 🤍

 

Wraz z Partnerami kompleksowo poruszone zostały tematy ważne dla kobiet, w tym przyszłych oraz aktualnych mam.

 

W celu zwiększenia świadomości społecznej razem z cenionymi ekspertami poruszyliśmy tematy związane z m.in.

 

  • aktywnością kobiet w ciąży
  • presją związaną z karmieniem piersią
  • dziecięcą suplementacją
  • często tabuizowaną seksualnością kobiet
  • oraz standardami opieki okołoporodowej w Polsce

 

Kampania otrzymała wsparcie oraz patronaty od najważniejszych instytucji w Polsce, a jej merytorykę wzbogaciły wypowiedzi najwybitniejszych ekspertów z branż medycznej, parentingowej oraz lifestyle'owej 🔥

 

Na okładce znalazła się Magdalena Różczka – aktorka filmowa i dubbingowa, a prywatnie szczęśliwa mama trzech córek. W wydaniu udzieliła swojego głosu na temat tego jak w obecnych czasach jako kobieta pracująca odnaleźć się w roli mamy 

 

Zapraszamy do lektury! 👇🏽

http://project.mediaplanet.com/27411.pdf

niedziela, 21 maja 2023

Jak Sheryl Sandberg zaszkodziła ciężarnym, chociaż chciała pomóc



Sheryl Sandberg, jedna z najbardziej wpływowych i najlepiej opłacanych kobiet amerykańskiego biznesu, kiedy sama zaszła w ciążę, dostrzegła potrzebę udogodnień dla kobiet w ciąży, pracujących w Google. Chodziło jej o specjalne miejsca parkingowe, blisko wejścia do firmy, żeby przyszłe mamy nie musiały przemierzać ogromnego placu. Podobno było jej wstyd, zauważyła potrzeby kobiet, dopiero kiedy jej samej zaczął dokuczać ból nóg, utyła i spuchła.

Czytam tę historię w feministycznej książce Caroline Criado Perez „Niewidzialne kobiety”. Autorka podaje wiele innych przykładów „drobnych” niedogodności dla kobiet w miejscach pracy, spowodowanych tym, że światem rządzą mężczyźni, którym zwyczajnie nie przychodzą różne rzeczy do głowy, bo ich nie dotyczą. Tak jak Sandberg nie dotyczyły problemy kobiet ciężarnych, póki sama w ciążę nie zaszła.

Czytam ten przykład i jest mi bardzo smutno. Bo rozwiązanie jakie proponuje Sandberg (wyznaczenie miejsc parkingowych dla ciężarnych jak najbliżej wejścia) jest rozwiązaniem szkodliwym, bardzo dalekim od zdrowia kobiet i ich dzieci. Powiedziałabym, że jest to nadal rozwiązanie męskie? Jakie byłoby rozwiązanie kobiece, tzn. bliskie ciała i zdrowia? (Uwaga! Puszczam wodze fantazji)

Np. wyznaczenie miejsc parkingowych dla ciężarnych na końcu parkingu i poprowadzenie od nich do wejścia alejki krzewów czy kwiatów. Przygotowanie wózków-robotów, które zawoziłyby laptopy i torby kobiet do biura, żeby mogły zrobić sobie przed pracą długi spacer w miłym otoczeniu i z wolnymi rękami.  Czas pracy ciężarnych mógłby zaczynać się kwadrans po innych pracownikach, żeby nie musiały biegać, a po prostu iść szybkim krokiem. Można by dodać też jedną lub dwie przerwy w pracy na stretching, uruchamianie bioder, relaks z nogami do góry, itd.

W każdym razie koncepcja polegająca na tym, że skoro spuchłam, utyłam i bolą mnie nogi, to będę jeszcze mniej się ruszać, jest koncepcją nadal z męskiego świata, świata dalekiego od ciała.


niedziela, 19 czerwca 2022

TRE - Tension Releasing Exercises

Czy słyszałaś kiedyś o TRE? Nawet jeśli nie, to nie wykluczone, że tego doświadczyłaś. TRE (Tension Releasing Exercises, wcześniej: Trauma Releasing Exercises) to system ćwiczeń uwalniających napięcie, w skrócie sprowadzających się do wprowadzenia ciała w drżenie. Taki efekt możemy uzyskać też całkiem nieświadomie, kiedy to ciało samo uzna, że nie jest już w stanie "skonsumować" zbierającego się w nim napięcia. Drżenie może być niewielkie, np. drżenie nóg albo baaardzo spektakularne niczym taniec świętego Wita. Możesz go doświadczyć w czasie porodu lub po nim. Nie bój się tego. Nie wstrzymuj. Poczujesz ulgę. Bohaterka poniższego wywiadu mówi, że doświadczyła właśnie takiego trzęsienia się po porodzie, ale wtedy jeszcze nie była świadoma tego, że to normalne, a nawet pożądane, a nikt jej w tym drżeniu nie towarzyszył. Ja miałam troch lepiej, bo lekarka, która zszywała mi krocze i była świadkiem drżenia, dała mi znać, że to jest ok. Właśnie tak: "dała znać, że to jest ok", bo nie nazwała tego zjawiska, nie wytłumaczyła, nie rozwijała tematu, ale kiwnięciem głowy, wzrokiem, dwoma aprobującymi słowami przynajmniej mnie trochę uspokoiła. To było w szpitalu. Po porodzie domowym nie drżałam. Może przypadek, może dlatego że trwał on 1/3 czasu porodu szpitalnego, a może porody domowe nie są dla ciała traumą? 🙂 Czy w ciąży możesz ćwiczyć TRE? Bohaterka wywiadu w "Kwartalniku Przekrój" (https://przekroj.pl/spoleczenstwo/tre-czyli-pozwol-cialu-drzec-agnieszka-rostkowska?fbclid=IwAR3bOk8qHaVxE5QiXg1qtyu2JcHdoxiExM6h-FCTANwjEvMrPIezO3RkHWs) mówi tak: "Wśród przeciwwskazań wymieniamy również ciążę i rzeczywiście kobiet w ciąży nie przyjmujemy ani na sesje grupowe, ani indywidualne. To środki ostrożności, być może przesadne, ale jest to stan tak cenny, a zarazem kruchy, że lepiej dmuchać na zimne. Natomiast wiele kobiet, które poznało TRE przed zajściem w ciążę, przyznaje, że kontynuuje ćwiczenia także w ciąży, bo dzięki nim nie ma bólów krzyża i opuchniętych nóg. A kiedy główka dziecka zaczyna ustawiać się do kanału rodnego, to nagle ochota na drżenie przechodzi. Kobieta nie musi nawet liczyć tygodni; jeśli jest w dobrym kontakcie ze swoim ciałem, to intuicyjnie czuje, gdy drżenie już nie jest wskazane".
Nie jestem specjalistką od TRE, ale od niemal 20 lat zgłębiam temat aktywności fizycznej w ciąży i dostrzegam tu pewne analogie (np. ćwiczenie shimmy z tańca brzucha w ciąży). Na tej podstawie zaryzykuję sugestię, że warto jednak spróbować ćwiczeń TRE w ciąży, szczególnie jeśli żyjesz w ciągłym napięciu. Napięcie jest bardziej szkodliwe od ćwiczenia. Zresztą ćwiczenia możesz w każdej chwili przerwać, przecież to nie cyrograf albo przykucie do kaloryfera. No i ostatnia rzecz - możesz spontanicznie doświadczyć trzęsienia się, więc dlaczego nie pomóc sobie trochę wcześniej, zanim nasze ciało zostanie doprowadzone do ostateczności? (P.S. ja właśnie doświadczyłam potężnego drżenia w siódmym miesiącu ciąży. Po wielogodzinnym przebywaniu w toksycznej, milczącej atmosferze, w której "siekierę można było zawiesić", zasnęłam, a w środku nocy obudziłam się, ponieważ moje kończyny i reszta ciała zaczęły żyć własnym życiem).

Etnografowie kontra akuszerki



Zawsze się ogromnie cieszę, kiedy w mainstreamowych mediach pojawiają się tematy ciążowo-porodowe (co nie zdarza się często). Tym razem w Tygodniku "Polityka" (nr 22) można przeczytać wywiad z Sabiną Jakubowską, autorką powieści "Akuszerki", doulą i ... archeolożką. Sabina Jakubowska mówi między innymi o tym, że etnografowie z przełomu XIX i XX w. pisali deprecjonująco o akuszerkach. Nazywali je głupimi zabobonnymi babkami, skazującymi kobiety na cierpienie. Tymczasem dziś wiemy, że wiele z praktyk "babek" można wyjaśnić naukowo. Np. nakłanianie rodzącej, żeby wstała z łóżka i poszła pomodlić się pod figurkę. Dziś wiemy, że pozycje wertykalne, ruch, ale także modlitwa, która mogła być formą relaksacji to świetne metody porodowe.